Fioletowa Winda

L-kultura, L-polityka, L-życie

Czarna seria tęczowej prasy

Nie lubię przekazywać złych wiadomości. Tym bardziej, jeśli po pierwszej, w dodatku niespodziewanej, pojawiają się kolejne i wydaje się, że czarna seria nie będzie miała końca. Otóż dzisiaj zbankrutowało kolejne już pismo skierowane do nieheteroseksualnych odbiorców. Mowa o hiszpańskim „Zero”.

„Czarną serię” rozpoczęły dwa brytyjskie tytuły: skierowany do lesbijek „crAve” oraz tygodnik „Pink paper”. Ten drugi był zresztą jedyną gazetą środowisk LGBT wydawaną na Wyspach Brytyjskich. W tej chwili wprawdzie działa dalej, ale wyłącznie jako internetowy serwis newsowy. Upadek „Pink Paper” był o tyle niespodziewany, że stał za nim potężny koncern mediowy MPG (Millivres Prowler Group) – wydawca takich tytułów, jak choćby znana nam wszystkim „Diva” czy skierowany do panów „GT”. O ile przyszłość „crAve” nie wygląda dobrze i jego okładki już raczej nigdy nie zobaczymy w kiosku, o tyle wydawcy „Pink Paper” zapewniają, że przywrócą tytuł, jak tylko uspokoi się sytuacja na rynku.

Zaledwie kilkanaście dni temu, gdy wydawało się, że kryzys ekonomiczny powoli mija, bankructwo ogłosił najstarszy i największy wydawca gazet LGBT w Stanach Zjednoczonych – Window Media. Zamknięto sześć tytułów, między innymi wydawaną od 40 lat, najstarszą amerykańską gazetę LGBT „Washington Blade”. Nic nie wskazywało na to, że Window Media może mieć kłopoty- „Washington Blade” sprzedawał się co tydzień w nakładzie 23 tysięcy egzemplarzy i uznawany był przez specjalistów od mediów za najbardziej wpływowe pismo branżowe nie tylko w USA, ale na całym świecie.

Kolejna ofiarą nierentowności okazało się niezwykle sympatyczne brytyjskie pisemko „Velvet”. Cieniutki kwartalnik wydawany pod patronatem Stelli Duffy rozważa wprawdzie powołanie do życia wersji online, ale wersja drukowana zniknie bezpowrotnie. Szkoda, bo „Velvet” był jednym z niewielu pism lesbijskich na rynku, które tak silnie zorientowane było na kulturę, literaturę i sztukę.

Wszyscy mieli nadzieje, że to już koniec pogromu wśród tęczowej prasy. Niestety. Dziś upadłość ogłosiło pismo „Zero”, największy hiszpański miesięcznik LGBT. W grudniu do kiosków trafi ostatni, 120 numer. Redaktor naczelny Miguel Ángel López przyznaje, że winę ponosi kryzys gospodarczy. Dochody pisma z reklam spadły w ostatnim roku aż o 60%, w związku z czym wydawca zwyczajnie nie miał innego wyjścia, jak zamknąć tytuł.

Nie ukrywam, że kolejne upadające pisma i ogólna sytuacja na rynku wydawniczym bardzo mnie martwią. Tym bardziej, że comiesięczne przesyłki od moich ulubionych wydawców są coraz cieńsze, mniejsze, lżejsze… Martwi mnie, że pisma, jeśli nawet nie znikają z rynku, zmniejszają częstotliwość, z którą ukazują się w kioskach. Tak na przykład stało się z „The Advocate”, który jakiś czas temu przekształcił się z dwutygodnika w miesięcznik.

Nie przekonują mnie argumenty, że wszystko można znaleźć w Internecie. Nie można. Nie takiej jakości, jak we wspomnianym przed chwilą „The Advocate”. Nie w takich blokach tematycznych, jakie funduje nam co miesiąc „Diva”. Nie o takim zapachu, jaki ma papier, na którym drukowany jest „Curve”. Dlatego boję się dnia, gdy w skrzynce pocztowej, zamiast zwyczajowej porcji fantastycznych artykułów, wywiadów i zdjęć, znajdę list z zawiadomieniem, że mojego ulubionego wydawcę trafił szlag.

Reklamy

27 listopada 2009 - Posted by | Biznes | , , , , , , , , ,

4 Komentarze »

  1. You can apply a thin layer of the oil as you go about your day.
    There are about 18,000,000 skin cells on every square inch of our bodies.
    Take fewer baths or showers; they’ll dry out your skin even more.

    Komentarz - autor: coconut oil acne | 25 kwietnia 2013 | Odpowiedz

  2. Thus, it can easily penetrate and rapidly get absorbed in your scalp and hair,
    thereby offering quick and safe results. For liquid filled transformers the approach is similar.
    Lastly, I looked at the price, and saw it was less than 10 bucks.

    Komentarz - autor: healthy oils | 28 kwietnia 2013 | Odpowiedz

  3. An impressive share! I’ve just forwarded this onto a co-worker who had been doing a little research on this. And he actually bought me dinner due to the fact that I found it for him… lol. So let me reword this…. Thank YOU for the meal!! But yeah, thanks for spending some time to discuss this topic here on your internet site.

    Komentarz - autor: coronary heart disease | 28 Maj 2013 | Odpowiedz

  4. Howdy! I’m at work browsing your blog from my new apple iphone! Just wanted to say I love reading through your blog and look forward to all your posts! Carry on the outstanding work!

    Komentarz - autor: mobile apps developer | 19 lipca 2013 | Odpowiedz


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: