Fioletowa Winda

L-kultura, L-polityka, L-życie

Idą święta…

„Krok po kroku, krok po kroczku, najpiękniejsze w całym roczku, idą święta, idą święta” – jak śpiewa moja ulubiona ekipa radiowej Trójki. Ale święta to nie tylko piosenki. To przede wszystkim prezenty. Oto dziesięć pomysłów na sprawienie radości każdej lesbijce.

Tegan and Sara „Sainthood”

Bardzo dobra płyta bardzo dobrego zespołu. 13 piosenek, które naprawdę mogą porwać. Moje ulubione? „The Ocean” (wykonanie na żywo możecie obejrzeć w panelu bocznym tego bloga) i „Hell”, czyli pierwszy singiel z płyty.

Płyta miała premierę 27 października, więc jest duża szansa, że Twoja dziewczyna jeszcze jej nie ma.

No i proszę – koniecznie kup oryginalną płytę. Jest naprawdę pięknie wydana i cudownie pachnie.

Sarah Waters „Ktoś we mnie”

Dość oczywisty wybór – nowa powieść ulubionej autorki większości lesbijek. Tym razem czeka nas niespodzianka: książka nie ma homoseksualnego wątku. Ale czy to na pewno jest wada? Niekoniecznie.

Tekst o starym domu i duchach może miejscami naprawdę solidnie wystraszyć. Idealna pozycja dla tych pań, które od dosłowności „Muskając aksamit” wolą niedopowiedzenia i pociągającą aurę tajemniczości „Niebanalnej więzi”.

I jeszcze jedno: choć książka jest doskonale przetłumaczona na język polski, zdecydowanie polecam lekturę w oryginale.

„Geje i lesbijki. Życie i kultura”. Red. Robert Aldrich

Muszę przyznać, że kompletnie umknęła mi ta pozycja, a podobno została wydana już w marcu.

„Geje i lesbijki. Życie i kultura” to pierwsza poważna próba nakreślenia burzliwej historii, z której wyłoniła się współczesna społeczność gejowsko-lesbijska – tak do lektury zachęca okładka. Co w środku – jeszcze nie wiem. Czekam na dostawę. Wiem tylko, że jeśli nawet książka okaże się nieciekawa, fajnie będzie mieć ja na półce, bo jest wydana iście albumowo: twarda okładka w obwolucie z papieru kredowego, grube, kredowe strony, mnóstwo zdjęć… No album o nas po prostu 🙂

Nowy katalog IKEA

Może znów oberwie mi się od niektórych odwiedzających tę stronę, ale trudno. Zaryzykuję.

Bo trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: lesbijka, która nie złożyła swoich własnych mebli, to nie lesbijka.

A więc jeśli jeszcze nic nie kupiłaś swojej drugiej połowie, może czas poszukać katalogu IKEA na 2010 rok. Prezent ten ma jeszcze jedną, niewątpliwą zaletę – jest całkowicie darmowy! Znaleźć go można zazwyczaj na klamce mieszkania. Tylko trzeba być czujnym – sąsiedzi mogą wpaść na podobny pomysł i sprzątnąć Ci go sprzed nosa.

A jak się uda? Czekają was wieczory pełne oglądania, wybierania, planowania, mierzenia. A potem – kupowania, skręcania, wiercenia, wbijania… Ech…

Abonament telewizji kablowej

Pod jednym warunkiem: musi mieć w ofercie stację FOXLife. Tylko tam bowiem można zupełnie legalnie obejrzeć „The L word” w polskiej wersji językowej.

Okres przedświąteczny to zresztą najlepszy moment na kupno kablówki. Niektóre reklamy głoszą nawet, że nowi abonenci dostają w promocji… telewizor za złotówkę 😉

No i jeśli jeszcze nie mieszkacie razem, może to będzie pretekst do częstszych wizyt i częstszego zostawania na noc. Albo dwie. Albo w ogóle na cały tydzień.

Jakiś gadżet EurOut

EurOut to naprawdę fajna strona z dużymi ambicjami. Wiem, bo sama kiedyś się w niej udzielałam. Mam jednak wrażenie, że w Polsce nie jest zbyt popularna. No właśnie – czy któraś z Was ją czyta?

EurOut ma do zaoferowania dużo fajnej treści, ale ma też kilka gadżetów idealnych pod choinkę. Ja bym się ucieszyła. No bo wyobraź sobie taką herbatkę w biurze w kubku mówiącym wszystko tym, którzy wiedzieć chcą. A całej reszcie – po prostu EurOut.

„I can’t think straight” i „The world unseen” na DVD

Dwa filmy, dwie historie (miłosne?), dwie aktorki (Lisa Ray i Sheetal Sheth), jedna reżyserka (Shamim Sarif), jedna scenarzystka (Shamim Sarif), jedna autorka książek, na kanwie których filmy powstały (Shamim Sarif).

To nie miejsce na recenzję obu produkcji. Chcę tylko napisać, że fajnie jest móc oba filmy obejrzeć jeden po drugim i zobaczyć obie aktorki w skrajnie różnych rolach. W „The world unseen” Lisa Ray gra kobietę wycofaną, nieśmiałą, niepewną siebie i pozwalającą, by to „prawdziwe” życie toczyło się gdzieś obok. Bohaterka Sheetal Sheth natomiast ma poczucie, że jeśli tylko chce, może zmienić okrutną, apartheidową rzeczywistość Republiki Połudnowej Afryki.

W „I can’t think straight” jest odwrotnie. Tutaj to Ray uwodzi, a Sheth jest tą uwodzoną. To Ray dyktuje warunki, a Sheth się im poddaje. Do czasu.

Shamim Sarif to, w dobrym znaczeniu tego słowa, maszyna do produkowania filmów. Zawsze na podstawie własnych książek. Książki też gorąco na prezent polecam. Sęk w tym, że rok 2009 to czas tego pakietu DVD, który mozna kupić choćby w Amazon.com.

Naprawdę gorąco polecam na prezent. Zdecydowanie dla ukochanej, niekoniecznie dla koleżanki 😉

Bilet na koncert Gossip

Byłaś w warszawskim Palladium 21 listopada? A może na Openerze na początku lipca? Nie? Mam dobrą wiadomość: nie wszystko stracone!

Otóż trasa Gossip dopiero się zaczęła i potrwa co najmniej do wiosny. Teraz wprawdzie zespół ma przerwę, ale wznawia koncerty 8 lutego. Gdzie będzie można zobaczyć Beth Ditto? W Japonii, a potem w Australii.

Bilety na tokijski koncert, który odbędzie się 8 lutego 2010, na pewno ucieszą Twoja dziewczynę. A jeśli w dodatku będzie można połączyć wyjazd na tę imprezę z egzotycznymi wakacjami?

Przestaję. To brzmi prawie jak scenariusz miodowego miesiąca.

Prenumerata Curve

Pisma LGBT padają jedno po drugim. W najgorszej sytuacji są ponoć amerykańskie, więc mój wybór padł na Curve. Tym bardziej, że to prawdopodobnie najlepsza pozycja wśród kolorowych magazynów dla lesbijek. Dość ambitna, bez denerwujących reklam zabawek erotycznych (a więc bezpieczna w tramwaju czy autobusie), nad wyraz aktualna. Do tego świetne recenzje, ciekawe felietony, zaskakujące tematy. Curve jest dość zaangażowana politycznie, ale, o dziwo, w ogóle nie przeszkadza to w odbiorze.

Dla tych, które zdecydują się na taki prezent drobna rada – zamów od razu dwa lata. Dziewczyna się ucieszy, a do tego będzie wyglądało na to, że traktujesz wasz związek bardzo poważnie. No bo dwa lata? 😉

Plakat Lindsay Lohan i Samanthy Ronson

Ich związek był chyba najgorętszym tematem 2009 roku. Czemu więc nie podsumować tego okresu właśnie takim prezentem? Tym bardziej, jeśli masz już na ścianie plakat podsumowujący rok 2008 (powiększone zdjęcie ślubne Ellen DeGeneres iPortii de Rossi) i 2007 (Jodie Foster wychodzi z szafy podczas przemówienia słowami „moja piękna Cydney„).

Reklamy

2 grudnia 2009 - Posted by | Top Ten | , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

1 komentarz »

  1. “Idą święta | Fioletowa Winda” was indeed a very pleasant blog post, .

    Continue composing and I’ll keep on reading through! Thanks for your effort -Hans

    Komentarz - autor: Denise | 9 sierpnia 2013 | Odpowiedz


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: